Zamienniki do drukarek to dzisiaj łakomy kąsek dla wielu firm, które zmagają się z problemami finansowymi, a które muszą prowadzić swoją działalność. Dotychczas firmy nie były skłonne inwestować w alternatywy, ale pandemia dużo zmieniła. Wiele firm wciąż jednak ma wątpliwości, czy zamienniki to dobry wybór. W tym poradniku postaramy się rozwiać wszelkie wątpliwości co do przydatności zamienników.

Zamiennik zamiennikowi nierówny

Na rynku mamy ogromną ilość zamienników do drukarek, jedne lepsze, drugie gorsze. No właśnie, decyzja zakupowa nie będzie łatwa, ale na rynku istnieją firmy, które specjalizują się w produkcji alternatywnych materiałów eksploatacyjnych. Markami znanymi i uznanymi za jedne z najlepszych to Activejet, Prism, Quantec, Asarto, Actis. To którą markę zamienników wybierzemy zależy przede wszystkim od naszych potrzeb i budżetu operacyjnego. Zakup markowych zamienników, czyli tych z górnej półki to wydatek spory, ale i tak dużo niższy, niż gdybyśmy zdecydowali się na zakup oryginalnych tuszów, tonerów czy bębnów.

Kilka drukarek w firmie a optymalizacja kosztów drukowania

Ciekawym rozwiązaniem jest jeden z patentów, który kiedyś widzieliśmy w jednej z większych polskich firm. Mianowicie w firmie było dostępnych 5 drukarek, z czego 4 były przeznaczone do drukowania „na co dzień”, były to urządzenia dostępne dla wszystkich pracowników firmy, z których można było swobodnie korzystać. Po rozmowie z tamtejszym informatykiem dowiedzieliśmy się, że są to urządzenia działające wyłącznie w oparciu o zamienniki do drukarek. Dwie z tych drukarek miały zamontowane tanie zamienniki marki Orink, dwie kolejne pracowały na zamiennikach produkowanych przez pobliskie przedsiębiorstwo – nie należały jednak do ścisłej czołówki jeśli chodzi o markę. Wszystkie 4 drukarki pracowały bezawaryjnie. W czasie eksploatacji uważano, żeby pracować tylko na konkretnych markach zamienników. Nie wykonywano zamian i nie eksperymentowano z nowymi zamiennikami – po prostu to co było sprawdzone stosowano często i gęsto.

Na drukarkach działających na ekonomiczniejszych zamiennikach drukowano głównie dokumenty robocze, teksy, proste grafiki. Z kolei 5-ta drukarka została oddelegowana do zadań specjalnych. Miała najmniejszy „przebieg” ze wszystkich i jej działanie było oparte na oryginalnych tonerach i bębnach od producenta urządzenia. Urządzenie wykorzystywano do drukowania materiałów, które wymagały najwyższej jakości. Były na niej drukowane głównie zdjęcia i prezentacje kierowane do potencjalnych klientów.

Takie rozwiązanie nie jest często spotykane ale pozwala znacząco zmniejszyć koszty drukowania. Większe firmy stać na tego typu optymalizację, ponieważ zatrudniają na stałe informatyka, który dba o bezawaryjne funkcjonowanie urządzeń. W przypadku mniejszych firm, które nie zatrudniają wykwalifikowanych pracowników, którzy pomogą w opiece nad urządzeniami, takiego modelu funkcjonowania i optymalizacji nie zobaczymy. Stawia się tam zwykle na to co jest sprawdzone i niezawodne, bez podziałów na gorsze i lepsze materiały eksploatacyjne. Najczęściej pracuje się na materiałach oryginalnych bądź markowych zamiennikach do drukarek – tych z górnej półki jak Activejet czy Prism.

Własna regeneracja materiałów eksploatacyjnych – czy to ma sens?

Firmy, które się specjalizują w sprawach IT stawiają jeszcze na inne rozwiązania. Mianowicie, po co płacić dużo za oryginały bądź markowe zamienniki, jak można samodzielnie napełnić cardridge. Sprawa wydaje się prosta, ale tylko dla firm czy osób, które wiedzą jak zabrać się do tego tematu. Nieumiejętne napełnienie wkładu do drukarki lub napełnienie go przy wykorzystaniu niskiej jakości surowców (atramentu), może doprowadzić do szybkiego uszkodzenia głowicy drukarki, co w konsekwencji będzie skutkowało drogą naprawą lub nawet wymianą całego urządzenia na nowe (bo nie będzie opłacało się go naprawiać).

W przypadku własnoręcznego napełniania wkładów, trzeba też wziąć pod uwagę nie tylko wiedzę osoby podejmującej się tego zadania, jak również napełniania w oparciu o wysokiej jakości surowce, ale również w jakich warunkach się to robi. Niestety możemy mieć wiedzę, możemy mieć dobrą bazę surowcową, ale napełniając wkład w nieodpowiednich warunkach np. wysoka wilgotność w pomieszczeniu, zapylenie, kurz – narazimy się także na większe ryzyko uszkodzenia urządzenia, albowiem podczas napełniania, musimy mieć dobre warunki, aby zanieczyszczenia ze środowiska nie przedostały się do napełnianego wkładu. Takie „drobiazgi” mają ogromne znaczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *